Pierwszy taniec „po mojemu”, czyli jak to ugryźć trochę inaczej

Dla niektórych par ten temat jest niezwykle prosty. Wiedzą, że chcą pokazać gościom przygotowaną, przećwiczoną choreografię. Chodzą na kursy, lekcje. Ćwiczą w domu, a niekiedy nawet na sali weselnej. I to wszystko jest ekstra! Jednak co w przypadku, kiedy nie czujecie się na siłach, chcielibyście „jakoś inaczej” albo najlepiej żeby w jakiś sprytny sposób ominąć ten moment. Do akcji z podpowiedzią wkraczam ja. Często proponuję swoim parom pierwszy taniec w dyskretnej, […]